polska.
o ile coraz rzadziej relacje zawierane są na_pięcie smutku, rozpaczy i dzielenia niedoli, o tyle nieczesto zdarza sie aby polak cieszyl sie z drugiego polaka sukcesu.
no bo jak tu sie cieszyc kogos czyms jak nie ma sie nic swojego?

odwieczne dyrdymały nieistotne.

ważne, że jest roman karkosik, hutmen, ferrum, i te inne jego bąbelki.
nadmuchane, tym niemniej koleś jest niesamowity. ;)
przyklad jak się dzielić, aby i inni mieli coś swojego, przy tym zarobić i dać zarobić. poza tym nie znam nikogo, komu tak latwo przychodzi wyciąganie od ludzi kasy. ale żeby nie było, to fundamenty też są, a mnie po nocach śni się własna huta i obróbka miedzi. ;)
duże buzi dla romka! :* i hop, hop, hop, skrzynkę piwa, hop…(!)

oswiadczenie zarządu: na blogu pojawilły sie rozgoryczone komentarze ‚grupy która utraciła władzę’.
w związku z powyższym oglądalność skoczyła do nieba.
tym niemniej współczujemy ‚grupie która utraciła władzę’ utraty ['] władzy ['] ['] [']
wraz z przybyciem nowych czytelników przyszedł też czas na małe zmiany: niniejszym ogłaszam, iż wprowadzamy w naszym czasopismie literackim ściśle-tajne-którego-nikt-nie-zgadnie hasło dostępowe do archiwum, niewyżytym pozostawiając jedynie (i aż) śledzenie wydarzeń bieżących i to zupełnie za darmo! (free!)
za darmo można również pisać komentarze i odpowiadać na już istniejące, do czego zachęcam ciepło wszystkich pokornych i nieskażonych nienawiścią radiosłuchaczy, bo lubimy przecież odgrzewane kluski!

szczęść boże,
ojciec dyrektor