inteligent blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2004

sen

9 komentarzy

Moje stopy zostawiały ślady w rozgrzanym, polskim asfalcie gdy stawiałem kilkunastometrowe kroki, unosząc się kilka metrów nad ziemią, od czasu do czasu korygując lot tak, aby nie zboczyć z drogi. Uśmiechałem się szczerze do zaszokowanej kobiety, kierującej wyprzedzanym maluchem. Gdy docierałem już do celu, wiatry były tak sprzyjające, że unosiłem się coraz wyżej i wyżej, oczy wszystkich świadków były skierowane na mnie. CZUŁEM siłę nośną, którą dawały mi prądy powietrzne. Czułem jak mogę wzlecieć wyżej i jeszcze wyżej, jednak pozostawała we mnie cząstka niepewności, lekki strach przed lądowaniem. Bałem się, że zbyt wysoki lot może skończyć się tragicznie, bałem się, że spadnę. Zdecydowałem się zejść na ziemię i szczęśliwie wykonałem miekkie lądowanie, pozwalając uginającym się nogom zamortyzować upadek, jak to nauczyłem się na kursie spadochronowym w zeszłym roku. Zacząłem się głośno śmiać, nie przejmując się kompletnie niczym, nikim, wszystko co robiłem było DLA MNIE niewyobrażalnie naturalne. Wylądowałem, obserwowany przez niedowiarków i uciekłem w rzeczywistość pięknego, letniego poranka i dobywających się zza otwartego na ościerz okna promieni słonecznych, posłodzonych radosnym ćwierkaniem ptaków…

Zuzia napisała, że sen o lataniu oznacza, że jestem szczęśliwy. Wynika z tego, że nie wmawiam tego sobie, a moja podświadomość krzyczy w niebogłosy: „ŻYCIE!”, nie mogąc opanować radości.
Interpretacje? Bardzo proszę próbować. Ja już swoją mam :)

@Radiohead – 2001 – EP album – I Might Be Wrong (live recordings).

Zuzia

3 komentarzy

..


  • RSS