to jest przykre, że muszę wklepywać coś, wbrew sobie, aby tylko mi tego bloga nie skasowali. co mam pisać? wszystko jest proste, nic nie jest złożone. facetem w końcu jestem, to co tu dużo gadać, interpretować i roztrząsać? nie ma co.

Ania bała się jechać ze mną do kina na Shreka 2 samochodem, jest fanatyczką religijną i nie lubi być fotografowana.
Daria mi ‚puszcza strzała’ a ja milczę.

Czy tak nie jest lepiej? Mam je wszystkie w głębokim poważaniu.

Zagrzane mam miejsce na psychologii na SWPS-ie w Sopocie. Będzie fajnie. Może się uda dotrwać do końca?

Jadę jutro się zchamić na piwak, a 22.07 na Korsykę nurkować, a po drodze dwa dni nart na lodowcu. Mam ambitny plan wypstrykać 10 klisz, co daje jakoś jedną kliszę na dzień. Jeśli uda mi się coś pięknego dobrze sfotografować (w co wątpię), obiecuję tu zamieścić.

Pa :*
wasz fotograf.

P.S.: chciałbym w tym roku jeszcze ponownie skoczyć na spadochronie i uprawiać seks.